JOANNA CHMIELEWSKA
Z mojego punktu widzenia to wada, nawet jeśli ktoś myśli inaczej... Gdy mam do siebie pretensje, co często się zdarza, z reguły formułuję je w postaci pytań mniej więcej tak: ach, panie Boże, czemu mnie karzesz tak straszliwą głupotą?
Uważam, że głupota we mnie istnieje w ilościach zdecydowanie przekraczających moje osobiste potrzeby. Na usprawiedliwienie dodam, że bez wątpienia próbuję wyciągać wnioski z własnych doświadczeń i niekiedy zdarza mi się nawet postępować w odpowiedni sposób. Rzadko, ale jednak.
- pisarka:
Z mojego punktu widzenia to wada, nawet jeśli ktoś myśli inaczej... Gdy mam do siebie pretensje, co często się zdarza, z reguły formułuję je w postaci pytań mniej więcej tak: ach, panie Boże, czemu mnie karzesz tak straszliwą głupotą?
Uważam, że głupota we mnie istnieje w ilościach zdecydowanie przekraczających moje osobiste potrzeby. Na usprawiedliwienie dodam, że bez wątpienia próbuję wyciągać wnioski z własnych doświadczeń i niekiedy zdarza mi się nawet postępować w odpowiedni sposób. Rzadko, ale jednak.
Poza tym mam cechę, która jest dla mnie bezcenna: ogromna odporność psychiczna, która wielokrotnie pozwalała mi wybrnąć z najgorszych sytuacji.
Oskarżana o niezaradność życiową — z przekory (wada to, czy zaleta, jeśli się broni swojego „ja"?) mówiłam: „wprost przeciwnie!". No i wyszło na moje, uwierzyć w swoje siły nawet wbrew woli kochających bliskich jest podstawowym prawem egzystencji. A nawet jeśli się w siebie nie wierzy, co jest wadą życiową straszliwą — trzeba sobie dać szansę. Cóż mi szkodzi spróbować - powiedzieć sobie. I spróbować...
Komentarze (0)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0 beta1










