Moderator: Nasza cierpliwo¶ć została nagrodzona: Pani Joanna jest już z nami! zaczynamy spotkanie.
~crack owianka: Dzień dobry Pani Joanno.
~sarah draven: witam serdecznie..
~Boguslaw: dien dobry tu boguslaw (obecnie z niemiec)
~pysiunia: DZIEŃ DOBRY
~K M Kunnenfeldt: Serdecznie pozdrawiam, pani Joanno.
Wampir De Vine: witam
~biblio: Czy bierze Pani udział w spotkaniach autorskich, z kim mogłabym sie ewentualnie w tej sprawie skontaktować. Iwona Drazba, dyrektor Biblioteki w Ełku
Joanna Chmielewska: Nie biorę udziału w spotkaniach autorskich już teraz, ponieważ się zestarzałam, nie chodzi o urodę, tylko o siłę.
~sarah draven: jakie jest Pani podejscie do Pani ksiazek i do Pani fanow? miala Pani jakies interesujace przygody z nimi?:)
Joanna Chmielewska: Do jednego i drugiego pozytywne (maj± swoje wady).
~Radek M: Kiedy ostatnio jechala Pani na motorze?
Joanna Chmielewska: Chyba jakie¶ 35 lat temu.
~zuma: jestem wiern± czytelniczk± Pani ksi±żek, wiele z nich posiadam w mojej domowej biblioteczce; cieszę się bardzo, że dostarcza nam Pani tak wiele rozbrajaj±cego humoru, kpi±cego spojrzenia; gdy kończę czytać któr±¶ z Pani ksi±żęk, to zawsze mi żal, że to już koniec; serdecznie dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.
Joanna Chmielewska: Bóg zapłać za dobre słowo.
waran1: Czy ci±gle Pani upiorna wyobrażnia płata Pani figle? :-)
Joanna Chmielewska: Okropne!!!!
Mysza: pani Joanno, czy utożsamia sie Pani z narratork± Pani ksiażek?
Joanna Chmielewska: Utożsamiłam się najbardziej z bohaterk± ksi±żki "Jeden kierunek ruchu" - przestałam rozróżniać - która to Skoda, a która to ja!
mruczando: Co słychać u Lesia i Alicji?
Joanna Chmielewska: Lesio maluje, A Alicja wła¶nie przyjeżdża do sanatorium, bo j± reumatyzm r±bie.
~dżastina: Pani Joanno, jak tam hazardzik - koniki ?
Joanna Chmielewska: Od wieku nie mam czasu na nie chodzić, ale doskonale wiem, że już jest wielka afera, ukrywana przed społeczeństwem.
~sarah draven: Pani czerpie skads natchnienie czy pomysly sa wynikiem ciezkiego umyslowego wysilku? moze przychodza we snie?:)
Joanna Chmielewska: Wszystko na ten temat napisałam w Autobiografii i nie będ± się powtarzać.
Lu¶ka: Czy Pani nienawidzi gotować, jak by tto wynikało z ksiażek?
Joanna Chmielewska: Sk±d, bardzo lubię gotować, tylko nie mam czasu.
~kulka: Jak to jest, że Pani ksi±żki s± ci±gle aktualne?, czyatła je moja mama, a teraz czytam ja.
Joanna Chmielewska: Przypuszczam, że one s± po prostu o ludziach. A człowiek się mało zmienił od chwili kiedy pierwsza małpa zeszła z drzewa.
~dżastina: Moje pytanie nie będzie oryginalne, ale jakim systemem Pani pisuje : z doskoku - jak chwyci muza?, codziennie sumiennie po 3 , 4 godziny ? Ile trwa pisanie jednej ksi±żki? - tak mniej więcej....
Joanna Chmielewska: Od 3 miesięcy do 6 lat. Różnie.
~KAJA27: dzien dobry Pani Joanno. Chcialam Pani podziekowac za wszystkie Pani ksiazki pelne dobrego humoru i przygod. ile ich Pani napisala?
Joanna Chmielewska: O Boże, zapomniałam - 44, chyba. Wydaje mi się, że 44.
~KATunia: Witam seredecznie Pani Joanno!Napisała Pani wiele genialnych ksi±żek(udało mi się przeczytać prawie wszystkie).Chciałabym zapytać,czy ma Pani w¶ród nich jak±¶ swoj± ulubion± lub też darzon± największym sentymentem?
Joanna Chmielewska: Sentymentem - Wszystko czerwone i Skarby.
~dżastina: Czy w trakcie pisania zmienia Pani wersje pewnych fragmentów, paprawia pewne - juz napisane - w±tki, czy pisze pani bez "zajakniecia" od pocz±tku do końca?
Joanna Chmielewska: Różnie, ale przeważnie to się zmienia.
~sarah draven: czy wie Pani ze przy Pani ksiazkach zdarza mi sie ryknac smiechem z zatloczonym tramwaju?:) to jest cos niesamowitego;-) moja bibliotekarka odklada mi juz ksiazki:))
Joanna Chmielewska: Można osobie tylko pogratulować intelektu. Poczucie humoru jest wykładnikiem inteligencji.
Marta: Pani Joanno, ja kochałam sie w opisanym przez pani± Diable! CZy on istniał naprawde? :) czy wogóle Ci fantastyczni faceci na kartach Pani powiesci istnieli w rzeczywisto¶ci? :)
Joanna Chmielewska: Po większej czę¶ci istnieli.
~tulpa: ile rozdała Pani dzi¶ autografów?
Joanna Chmielewska: Nie mam najbledszego pojęcia.
~Majka Gliwice: DZIEŃ DOBRY. CZY UKAŻE SIĘ KSIˇŻKA Z DALSZYMI LOSAMI JANECZKI I PAWEŁKA
Joanna Chmielewska: Nie wiem, chociaż bardzo bym chciała.
~KATunia: Przeczytałam ostatnio "Trudnego trupa"(genialny!!!;))) )Czym planuje nas Pani teraz zaskoczyć?;))
Joanna Chmielewska: "Zbrodni± natury kameralnej".
~fredi: jaki był pocz±tek, jak powstał pomysł pisania ksi±żek kryminałów?
Joanna Chmielewska: Uprzejmie proszę sprawdzić w autobiografii.
~Kathi: zawsze mnie interesowalo, czy 'katafalk' z ;wszystko czerwone' istnial naprawde????:PP
Joanna Chmielewska: W 100 %.
~dżastina: Pisze Pani na maszynie do pisania czy na komputerze? Szczypiorski np. przyznał się, że on woli maszynę do pisania, bo ona wymaga od pisarza pełnej mobilizacji fantazji i szarych komórek, na pececie można wrócić do w±tku, pogmerać w tek¶cie, zmienić i traci sie cały impet twórczy.
Joanna Chmielewska: Komputer wymaga jeszcze więcej wysiłku szarych komórek, szczególnie od osoby która na nim się nie zna. Ale ostatnio piszę na komputerze. Unika się w ten sposób błędów składacza, pozostaj± tylko moje.
~kulka: A czy tereska i Pestaka nadal pływaj± po jeziorach?
Joanna Chmielewska: Obecnie s± to stare trupy.
~flor7: czy gdyby pani miała okazję przejechać się na prawym fotelu auta rajdowego np. z kuligiem skorzystałaby pani?
Joanna Chmielewska: Za żadne skarby ¶wiata.
~Waldka: czy ma Pani w swoich planach przyjazd na spotkanie z czytelnikami do Berlina,ma tu Pani rowniez wiernych czytelnikow
Joanna Chmielewska: W planach nie mam. Ale nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć.
~K M Kunnenfeldt: Pani Joanno, niech mi Pani powie, czy na hazardzie faktycznie można zarobić? Bo nie mam ani pieniędzy, ani głowy do Gescheftu ...:-))
Joanna Chmielewska: Zarobić przenigdy. Czasem można wygrać.
Darcos21: Kiedy juz P. Joanna sie pojawi, mam pytanie, ktore od dawna mnie nurtowalo: czy prawdziwe jest moje odczucie, ze "Lesio" tak naprawde zostal "sklejony" z 2 ksiazek? Czy tez moze mniej wiecej w polowie pracy nad ksiazka mialo miejsce jakies wydarzenie, ktore odebralo Pani "rozped"?
Joanna Chmielewska: Bardzo słuszna uwaga. III czę¶ć Lesia odbiega charakterem od dwóch poprzednich. Zmieniły mi się warunki egzystencji.
~Wiki: W Pani ksi±żkach mało jest erotyzmu, jaki¶ podtekstów seksualnych, tak bardzo przecież modnych... to zamierzone czy przpadkowe?
Joanna Chmielewska: Modę mam w nosie. Reszta jest spraw± intymn± i słuszniej jest to robić, niż o tym gadać.
~kulka: czy dania to pani druga ojczyzna po Polsce?
Joanna Chmielewska: Niezupełnie. Prawie. Walczy o pierwsze miejsce z Francj±.
Marta: N aczym polega ten pomysł z podziałęm kartki na trzy cze¶ci?...
Joanna Chmielewska: Sposób na chandrę. Z detalami opisane w Autobiografii.
~pandoix: nie mu¶lał± Pani o rzuceniu nałogu nikotynowego. z powarzaniem rak płuc :)))))
Joanna Chmielewska: Wolę umrzeć chuda, niż żyć gruba (okropnie niewygodne).
~jola: pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystko czerwone bo jest najlepszym sposobem na chandrę, lepszym niz dzielenie kartki
Joanna Chmielewska: Dziękuję bardzo.
~duszmen: Miałam nadzieję na osobisty kontakt na dzisiejszych targach. Niestety choroba przeszkodziła. Pani Ireno kiedy możemy liczyć na następn± ksi±żkę. Zawsze czekam na nowe Pani ksi±żki . Pozdrawiam ze Skarżyska. CZy kiedy¶ Pani do nas jeszcze zawita mimo tej stłuczonej szyby samochowej.
Joanna Chmielewska: Jestem wzruszona pamięci±. Dziękuję bardzo, ale drugi raz szyby nie będę tłukła.
guardzik: jak Pani ocenia adaptacje Pani ksi±żek? chodzi mh m.in. o Teatr Telewizji?
Joanna Chmielewska: Potwornie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~maggie: Za Lesia dziękuję najbardziej
~ola22: dzien dobry! bardzo mi sie pani ksiazki podobaja!fabula i styl sa takie ze czytam za jednym zamachem!czy w zyciu prywatnym tez jest pani taka szalona?
~tulpa: moja siostra jest Pani b. wiern± fank± .Przeczytała wszystkie Pani ksi±żki -pozdrowienia i wszystkiego najlepszego. CZEKAMY NA NOWE KSIˇŻKI
Joanna Chmielewska: Zrobię, co mogę.
~Kathi: no, ten Diabel jednka nie byl taki fantastyczny:)) przypominam 'cale zdanie nieboszczyka', haha - Czy to byla zemsta Pani Joanno?:)
Joanna Chmielewska: Oczywi¶cie!
~comanche: moja żona płakała ze ¶miechu przy LESIU a działo się to w szpitalu, póĄniej kilkba babek z oddziału szukało LESIA w księgarniach
Joanna Chmielewska: Proszę, jaka sympatyczna kobieta.
Renata004: czy w rzeczywistosci ma Pani tez slabosc do hazardu i .. facetow?
Joanna Chmielewska: Jakich znowu facetów - do hazardu owszem.
~Amorose: Jaki ma pani stosunek do współczesnej komunikacji : smów, internetu, maili....?
Joanna Chmielewska: Nie mam z tym szataństwem do czynienia.
~flor7: pani joanno jak pani zaczyna normalny dzień kaw± czy herbat±? :)
Joanna Chmielewska: Herbat±.
~Emmii: Je¶li Pani Joanna przestanie pisać to chyba przestanę czytać cokolwiek na wakacjach... Te ksi±żki to moja jedyna odskocznia od ton lektur czytanych na studiach :))
Joanna Chmielewska: Będę pisała, dopóki nie dostanę ostatecznej sklerozy.
~diabel: Sk±d Pani bierze takie k±¶liwe teksy???? Ja na przykład używam "¶wiński trucht" na codzień!!!!!:)))))
Joanna Chmielewska: Ja również.
~dżastina: Czy ma Pani swoich fanów - mam na mysli osoby, które przysyłaja Pani listy, wyczekuj± pod domem?
Joanna Chmielewska: Pod domem na szczę¶cie nie, ale listy owszem, w dużych ilo¶ciach. Nie jestem w stanie na nie wszystkie odpisywać, za co przepraszam serdecznie.
~dżastina: Kiedy Pani wiedziała na 100%, że pisanie to jest to?
Joanna Chmielewska: Przypuszczam, że od urodzenia.
~Emmii: Ja nie mam pytań, chciałabym tylko życzyć mojej ulubionej autorce dalszej cierpliwo¶ci przy stukaniu w klawiaturkę, szalonych pomysłów , które będ± nas rozbawiały do łez i jeszcze więcej sympatii - niech każdy choć raz ma do czynienia z pani ksi±żkami - one wnosz± do życia słońce :)
Joanna Chmielewska: Bóg zapłać za dobre słowo
~beat: jak to mozliwe ze tyle niesamowitych przygod przytrafilo się wlasnie Pani - po przeczytaniu Pani Autobiografii, widac jak wiele sytuacji z ksi±zek miało miejcse w rzeczywisto¶ci, czy nie ma Pani wrażenia że mogłaby Pani obdzielić spory tłumek osób
Joanna Chmielewska: Owszem. Widocznie byłam żyw± dziewczynk±.
brodaty misiek: Czy zechcialaby Pani wsoplpracaowac ze mna w dzidzinie przepisow kulinaernych? Tez chetnie eksperymentuje
Joanna Chmielewska: Trochę za mało mam czasu.
~jola: czy eksperymentalny wazon z ksi±żki wszyscy jeste¶my podejrzani istniałnaprawdę zawsze przy obiedzie mi się przypomina gratuluję pomysłu i poczucia humoru
Joanna Chmielewska: No jak to - oczywi¶cie!!!!!
Darcos21: Z cyklu "opowiastki o Lesiu": mialem kiedys ciezka operacje po ktorej lezalem w szpitalu - i czytalem Lesia (a mieszkam w Holandii). Do dzis chyba personel szpitala opowiada sobie o ksiazce, z ktorej pewien Polak smial sie na glos, chociaz wszystko go bolalo. Dziekuje, Pani Joanno:-)))
Joanna Chmielewska: Słusznie utrwalił Pan polski honor na obczyĄnie.
~anoo: Za co ceni Pani Toyotę ? Jest Pani wierna temu samochodowi już od do¶ć dawna prawda?
Joanna Chmielewska: Wcale tak bardzo nie cenię Toyoty - Avensis ma spapran± elektronikę.
~Wiki: Czasami mam wrażenie, że ma Pani ambiwalentny stosunek do swoich fanów. Z jednej strony oczywisty... pozytywny sympatyczny... zdrugiej strony nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest Pani zmęczona... nimi??
Joanna Chmielewska: A kto by nie był? Ale i tak bardzo ich kocham.
~stefan: jak± ksi±żkę pisało się Pani najtrudniej i dlaczego?
Joanna Chmielewska: Nie. Nie mam naj ... Kilka pisało się trudniej, nie potrafię wyróżnić żadnej.
~Kathi: czy nadal robi pani swoje slynne 'wiechcie' czyli suszone bukiety?:)
Joanna Chmielewska: Mam zamiar zacz±ć je robić na nowo. Poprzednie się zuzyły.
~ Ewa : czy w dalszym ci±gu spędza Pani czas nad morzem w poszukiwaniu bursztynów?
Joanna Chmielewska: Nawet i bez bursztynów. ile tylko mogę spędzam nad morzem.
~wierny: Jaki jest pani m±ż ?
Joanna Chmielewska: Leży w grobie.
~anglik: Czy jst szansa na ksi±zeczkę z takim pięknym słownictwem jak we "Wszystko czerwone" ??
Joanna Chmielewska: A sk±d ja to mam wiedzieć.
~Kathi: a propos bursztynow: poprosze o instrukcje! nijak nie moge ich odroznic od innego kamyczkowego badziewia na plazach:PP
Joanna Chmielewska: Bursztyny s± lżejsze.
~atena: chciałam tylko podziękować za wszystkie ksi±zki które sprawiły mi dużo rado¶ci
Joanna Chmielewska: Dziękuję - wzajemnie.
~Wiki: Co chciałaby Pani zrobić jeszcze w życiu... może co¶ napisać... ale generalnie co zrobić...? Jakie¶ marzenia?
Joanna Chmielewska: Wła¶ciwie wszystko. Nie jestem pewna, czy mi się uda.
~michal- : wie pani że nawiedzony dom to ¶wietna ksi±żka nawet jest lektór± szkoln±
Joanna Chmielewska: Nie wiem, ale bardzo mnie ta informacja cieszy.
~mniam: czy zdarza się pani czytać własne ksi±żki (zwłaszcza te starsze)?
Joanna Chmielewska: A kto mam za mnie robić korekty?
~Kalipso3: Chcialabym przede wszystkim pozdrowic i zyczyc jeszcze wielu szczesliwych lat pracy tworczej.
~Orianka: Ja rowniez chcialam podziekowac za niejednokrotne wywolanie usmiechu na moich ustach i nie tylko moich bo czytaniem Pani ksiazek zarazila mnie siostra a mi udalo sie to przelac na mame ktora Pani rowniez zawsze rozbawia do lez Porprostu dziekuje za wszystko co Pani napisala i za to czego jeszcze sie dowiem z nowych ksiazek na ktore z niecierpliwoscia czekam :)
~Amorose: Pozdraiwma pani± bardzo gor±co!!!!!!!! Uwielbiam pani ksi±żki..........oby nigdy pani wena twórcza się nieskończyła!!!!!!!!!!!!!!!!!
kazgreg: Moja zona dziekuje Pani za Lesia ktory ja zawsze ratuje gdy jest jej smutno i zle!
Joanna Chmielewska: Wszystkim którzy pozwalaj± się rozweselać - jestem niezmiernie wdzięczna.
Moderator: Niestety, musimy kończyć, dziękujemy bardzo pani Joannie za spędzony z nami czas.
~afrodyzjaczki: dziękujemy za pani ksi±żki
~Wiki: Hmmmm... szkoda... Pozdrawiam
~Jesamina: zaczęłam czytywać Pani ksi±żki jakie¶ 17 lat temu i czuję niedosyt wręcz czycham na każd± now± pozycję
~michal- : dowidzenia poani
~Kathi: szkoda wielka:( pozdrawiam serdecznie, Pani Joanno:)
BIG os: fajnie bylo na czacie z pania
~Kalipso3: do zobaczenia
~natchnienie: dowidzenia
~Emmii: Dziękuję za te miłe chwile :)
~ Ewa : Kochamy Pani± z niecierpliwo¶ci± czekamy na Pani ksi±żki?
~Emilka: Podrawiam
~TYSON: Buziaki z Bielska-Białej!!!
~nio: pozdrowienia
~anoo: do szybkiego zobaczenia Było miło
~krasu: dziękujemy za wszystko
Darcos21: Dziekuje, Pani Joanno, pozdrawiam
~Jesamina: Życzę dużo zdrówka i weny twórzej!!!!
~jola: dziękuję za niesamowite wypowiedzi
~Emilka: Dziękuje za dobre ksi±żki
~crack owianka: Dzień dobry Pani Joanno.
~sarah draven: witam serdecznie..
~Boguslaw: dien dobry tu boguslaw (obecnie z niemiec)
~pysiunia: DZIEŃ DOBRY
~K M Kunnenfeldt: Serdecznie pozdrawiam, pani Joanno.
Wampir De Vine: witam
~biblio: Czy bierze Pani udział w spotkaniach autorskich, z kim mogłabym sie ewentualnie w tej sprawie skontaktować. Iwona Drazba, dyrektor Biblioteki w Ełku
Joanna Chmielewska: Nie biorę udziału w spotkaniach autorskich już teraz, ponieważ się zestarzałam, nie chodzi o urodę, tylko o siłę.
~sarah draven: jakie jest Pani podejscie do Pani ksiazek i do Pani fanow? miala Pani jakies interesujace przygody z nimi?:)
Joanna Chmielewska: Do jednego i drugiego pozytywne (maj± swoje wady).
~Radek M: Kiedy ostatnio jechala Pani na motorze?
Joanna Chmielewska: Chyba jakie¶ 35 lat temu.
~zuma: jestem wiern± czytelniczk± Pani ksi±żek, wiele z nich posiadam w mojej domowej biblioteczce; cieszę się bardzo, że dostarcza nam Pani tak wiele rozbrajaj±cego humoru, kpi±cego spojrzenia; gdy kończę czytać któr±¶ z Pani ksi±żęk, to zawsze mi żal, że to już koniec; serdecznie dziękuję i życzę wszystkiego dobrego.
Joanna Chmielewska: Bóg zapłać za dobre słowo.
waran1: Czy ci±gle Pani upiorna wyobrażnia płata Pani figle? :-)
Joanna Chmielewska: Okropne!!!!
Mysza: pani Joanno, czy utożsamia sie Pani z narratork± Pani ksiażek?
Joanna Chmielewska: Utożsamiłam się najbardziej z bohaterk± ksi±żki "Jeden kierunek ruchu" - przestałam rozróżniać - która to Skoda, a która to ja!
mruczando: Co słychać u Lesia i Alicji?
Joanna Chmielewska: Lesio maluje, A Alicja wła¶nie przyjeżdża do sanatorium, bo j± reumatyzm r±bie.
~dżastina: Pani Joanno, jak tam hazardzik - koniki ?
Joanna Chmielewska: Od wieku nie mam czasu na nie chodzić, ale doskonale wiem, że już jest wielka afera, ukrywana przed społeczeństwem.
~sarah draven: Pani czerpie skads natchnienie czy pomysly sa wynikiem ciezkiego umyslowego wysilku? moze przychodza we snie?:)
Joanna Chmielewska: Wszystko na ten temat napisałam w Autobiografii i nie będ± się powtarzać.
Lu¶ka: Czy Pani nienawidzi gotować, jak by tto wynikało z ksiażek?
Joanna Chmielewska: Sk±d, bardzo lubię gotować, tylko nie mam czasu.
~kulka: Jak to jest, że Pani ksi±żki s± ci±gle aktualne?, czyatła je moja mama, a teraz czytam ja.
Joanna Chmielewska: Przypuszczam, że one s± po prostu o ludziach. A człowiek się mało zmienił od chwili kiedy pierwsza małpa zeszła z drzewa.
~dżastina: Moje pytanie nie będzie oryginalne, ale jakim systemem Pani pisuje : z doskoku - jak chwyci muza?, codziennie sumiennie po 3 , 4 godziny ? Ile trwa pisanie jednej ksi±żki? - tak mniej więcej....
Joanna Chmielewska: Od 3 miesięcy do 6 lat. Różnie.
~KAJA27: dzien dobry Pani Joanno. Chcialam Pani podziekowac za wszystkie Pani ksiazki pelne dobrego humoru i przygod. ile ich Pani napisala?
Joanna Chmielewska: O Boże, zapomniałam - 44, chyba. Wydaje mi się, że 44.
~KATunia: Witam seredecznie Pani Joanno!Napisała Pani wiele genialnych ksi±żek(udało mi się przeczytać prawie wszystkie).Chciałabym zapytać,czy ma Pani w¶ród nich jak±¶ swoj± ulubion± lub też darzon± największym sentymentem?
Joanna Chmielewska: Sentymentem - Wszystko czerwone i Skarby.
~dżastina: Czy w trakcie pisania zmienia Pani wersje pewnych fragmentów, paprawia pewne - juz napisane - w±tki, czy pisze pani bez "zajakniecia" od pocz±tku do końca?
Joanna Chmielewska: Różnie, ale przeważnie to się zmienia.
~sarah draven: czy wie Pani ze przy Pani ksiazkach zdarza mi sie ryknac smiechem z zatloczonym tramwaju?:) to jest cos niesamowitego;-) moja bibliotekarka odklada mi juz ksiazki:))
Joanna Chmielewska: Można osobie tylko pogratulować intelektu. Poczucie humoru jest wykładnikiem inteligencji.
Marta: Pani Joanno, ja kochałam sie w opisanym przez pani± Diable! CZy on istniał naprawde? :) czy wogóle Ci fantastyczni faceci na kartach Pani powiesci istnieli w rzeczywisto¶ci? :)
Joanna Chmielewska: Po większej czę¶ci istnieli.
~tulpa: ile rozdała Pani dzi¶ autografów?
Joanna Chmielewska: Nie mam najbledszego pojęcia.
~Majka Gliwice: DZIEŃ DOBRY. CZY UKAŻE SIĘ KSIˇŻKA Z DALSZYMI LOSAMI JANECZKI I PAWEŁKA
Joanna Chmielewska: Nie wiem, chociaż bardzo bym chciała.
~KATunia: Przeczytałam ostatnio "Trudnego trupa"(genialny!!!;))) )Czym planuje nas Pani teraz zaskoczyć?;))
Joanna Chmielewska: "Zbrodni± natury kameralnej".
~fredi: jaki był pocz±tek, jak powstał pomysł pisania ksi±żek kryminałów?
Joanna Chmielewska: Uprzejmie proszę sprawdzić w autobiografii.
~Kathi: zawsze mnie interesowalo, czy 'katafalk' z ;wszystko czerwone' istnial naprawde????:PP
Joanna Chmielewska: W 100 %.
~dżastina: Pisze Pani na maszynie do pisania czy na komputerze? Szczypiorski np. przyznał się, że on woli maszynę do pisania, bo ona wymaga od pisarza pełnej mobilizacji fantazji i szarych komórek, na pececie można wrócić do w±tku, pogmerać w tek¶cie, zmienić i traci sie cały impet twórczy.
Joanna Chmielewska: Komputer wymaga jeszcze więcej wysiłku szarych komórek, szczególnie od osoby która na nim się nie zna. Ale ostatnio piszę na komputerze. Unika się w ten sposób błędów składacza, pozostaj± tylko moje.
~kulka: A czy tereska i Pestaka nadal pływaj± po jeziorach?
Joanna Chmielewska: Obecnie s± to stare trupy.
~flor7: czy gdyby pani miała okazję przejechać się na prawym fotelu auta rajdowego np. z kuligiem skorzystałaby pani?
Joanna Chmielewska: Za żadne skarby ¶wiata.
~Waldka: czy ma Pani w swoich planach przyjazd na spotkanie z czytelnikami do Berlina,ma tu Pani rowniez wiernych czytelnikow
Joanna Chmielewska: W planach nie mam. Ale nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć.
~K M Kunnenfeldt: Pani Joanno, niech mi Pani powie, czy na hazardzie faktycznie można zarobić? Bo nie mam ani pieniędzy, ani głowy do Gescheftu ...:-))
Joanna Chmielewska: Zarobić przenigdy. Czasem można wygrać.
Darcos21: Kiedy juz P. Joanna sie pojawi, mam pytanie, ktore od dawna mnie nurtowalo: czy prawdziwe jest moje odczucie, ze "Lesio" tak naprawde zostal "sklejony" z 2 ksiazek? Czy tez moze mniej wiecej w polowie pracy nad ksiazka mialo miejsce jakies wydarzenie, ktore odebralo Pani "rozped"?
Joanna Chmielewska: Bardzo słuszna uwaga. III czę¶ć Lesia odbiega charakterem od dwóch poprzednich. Zmieniły mi się warunki egzystencji.
~Wiki: W Pani ksi±żkach mało jest erotyzmu, jaki¶ podtekstów seksualnych, tak bardzo przecież modnych... to zamierzone czy przpadkowe?
Joanna Chmielewska: Modę mam w nosie. Reszta jest spraw± intymn± i słuszniej jest to robić, niż o tym gadać.
~kulka: czy dania to pani druga ojczyzna po Polsce?
Joanna Chmielewska: Niezupełnie. Prawie. Walczy o pierwsze miejsce z Francj±.
Marta: N aczym polega ten pomysł z podziałęm kartki na trzy cze¶ci?...
Joanna Chmielewska: Sposób na chandrę. Z detalami opisane w Autobiografii.
~pandoix: nie mu¶lał± Pani o rzuceniu nałogu nikotynowego. z powarzaniem rak płuc :)))))
Joanna Chmielewska: Wolę umrzeć chuda, niż żyć gruba (okropnie niewygodne).
~jola: pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszystko czerwone bo jest najlepszym sposobem na chandrę, lepszym niz dzielenie kartki
Joanna Chmielewska: Dziękuję bardzo.
~duszmen: Miałam nadzieję na osobisty kontakt na dzisiejszych targach. Niestety choroba przeszkodziła. Pani Ireno kiedy możemy liczyć na następn± ksi±żkę. Zawsze czekam na nowe Pani ksi±żki . Pozdrawiam ze Skarżyska. CZy kiedy¶ Pani do nas jeszcze zawita mimo tej stłuczonej szyby samochowej.
Joanna Chmielewska: Jestem wzruszona pamięci±. Dziękuję bardzo, ale drugi raz szyby nie będę tłukła.
guardzik: jak Pani ocenia adaptacje Pani ksi±żek? chodzi mh m.in. o Teatr Telewizji?
Joanna Chmielewska: Potwornie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~maggie: Za Lesia dziękuję najbardziej
~ola22: dzien dobry! bardzo mi sie pani ksiazki podobaja!fabula i styl sa takie ze czytam za jednym zamachem!czy w zyciu prywatnym tez jest pani taka szalona?
~tulpa: moja siostra jest Pani b. wiern± fank± .Przeczytała wszystkie Pani ksi±żki -pozdrowienia i wszystkiego najlepszego. CZEKAMY NA NOWE KSIˇŻKI
Joanna Chmielewska: Zrobię, co mogę.
~Kathi: no, ten Diabel jednka nie byl taki fantastyczny:)) przypominam 'cale zdanie nieboszczyka', haha - Czy to byla zemsta Pani Joanno?:)
Joanna Chmielewska: Oczywi¶cie!
~comanche: moja żona płakała ze ¶miechu przy LESIU a działo się to w szpitalu, póĄniej kilkba babek z oddziału szukało LESIA w księgarniach
Joanna Chmielewska: Proszę, jaka sympatyczna kobieta.
Renata004: czy w rzeczywistosci ma Pani tez slabosc do hazardu i .. facetow?
Joanna Chmielewska: Jakich znowu facetów - do hazardu owszem.
~Amorose: Jaki ma pani stosunek do współczesnej komunikacji : smów, internetu, maili....?
Joanna Chmielewska: Nie mam z tym szataństwem do czynienia.
~flor7: pani joanno jak pani zaczyna normalny dzień kaw± czy herbat±? :)
Joanna Chmielewska: Herbat±.
~Emmii: Je¶li Pani Joanna przestanie pisać to chyba przestanę czytać cokolwiek na wakacjach... Te ksi±żki to moja jedyna odskocznia od ton lektur czytanych na studiach :))
Joanna Chmielewska: Będę pisała, dopóki nie dostanę ostatecznej sklerozy.
~diabel: Sk±d Pani bierze takie k±¶liwe teksy???? Ja na przykład używam "¶wiński trucht" na codzień!!!!!:)))))
Joanna Chmielewska: Ja również.
~dżastina: Czy ma Pani swoich fanów - mam na mysli osoby, które przysyłaja Pani listy, wyczekuj± pod domem?
Joanna Chmielewska: Pod domem na szczę¶cie nie, ale listy owszem, w dużych ilo¶ciach. Nie jestem w stanie na nie wszystkie odpisywać, za co przepraszam serdecznie.
~dżastina: Kiedy Pani wiedziała na 100%, że pisanie to jest to?
Joanna Chmielewska: Przypuszczam, że od urodzenia.
~Emmii: Ja nie mam pytań, chciałabym tylko życzyć mojej ulubionej autorce dalszej cierpliwo¶ci przy stukaniu w klawiaturkę, szalonych pomysłów , które będ± nas rozbawiały do łez i jeszcze więcej sympatii - niech każdy choć raz ma do czynienia z pani ksi±żkami - one wnosz± do życia słońce :)
Joanna Chmielewska: Bóg zapłać za dobre słowo
~beat: jak to mozliwe ze tyle niesamowitych przygod przytrafilo się wlasnie Pani - po przeczytaniu Pani Autobiografii, widac jak wiele sytuacji z ksi±zek miało miejcse w rzeczywisto¶ci, czy nie ma Pani wrażenia że mogłaby Pani obdzielić spory tłumek osób
Joanna Chmielewska: Owszem. Widocznie byłam żyw± dziewczynk±.
brodaty misiek: Czy zechcialaby Pani wsoplpracaowac ze mna w dzidzinie przepisow kulinaernych? Tez chetnie eksperymentuje
Joanna Chmielewska: Trochę za mało mam czasu.
~jola: czy eksperymentalny wazon z ksi±żki wszyscy jeste¶my podejrzani istniałnaprawdę zawsze przy obiedzie mi się przypomina gratuluję pomysłu i poczucia humoru
Joanna Chmielewska: No jak to - oczywi¶cie!!!!!
Darcos21: Z cyklu "opowiastki o Lesiu": mialem kiedys ciezka operacje po ktorej lezalem w szpitalu - i czytalem Lesia (a mieszkam w Holandii). Do dzis chyba personel szpitala opowiada sobie o ksiazce, z ktorej pewien Polak smial sie na glos, chociaz wszystko go bolalo. Dziekuje, Pani Joanno:-)))
Joanna Chmielewska: Słusznie utrwalił Pan polski honor na obczyĄnie.
~anoo: Za co ceni Pani Toyotę ? Jest Pani wierna temu samochodowi już od do¶ć dawna prawda?
Joanna Chmielewska: Wcale tak bardzo nie cenię Toyoty - Avensis ma spapran± elektronikę.
~Wiki: Czasami mam wrażenie, że ma Pani ambiwalentny stosunek do swoich fanów. Z jednej strony oczywisty... pozytywny sympatyczny... zdrugiej strony nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest Pani zmęczona... nimi??
Joanna Chmielewska: A kto by nie był? Ale i tak bardzo ich kocham.
~stefan: jak± ksi±żkę pisało się Pani najtrudniej i dlaczego?
Joanna Chmielewska: Nie. Nie mam naj ... Kilka pisało się trudniej, nie potrafię wyróżnić żadnej.
~Kathi: czy nadal robi pani swoje slynne 'wiechcie' czyli suszone bukiety?:)
Joanna Chmielewska: Mam zamiar zacz±ć je robić na nowo. Poprzednie się zuzyły.
~ Ewa : czy w dalszym ci±gu spędza Pani czas nad morzem w poszukiwaniu bursztynów?
Joanna Chmielewska: Nawet i bez bursztynów. ile tylko mogę spędzam nad morzem.
~wierny: Jaki jest pani m±ż ?
Joanna Chmielewska: Leży w grobie.
~anglik: Czy jst szansa na ksi±zeczkę z takim pięknym słownictwem jak we "Wszystko czerwone" ??
Joanna Chmielewska: A sk±d ja to mam wiedzieć.
~Kathi: a propos bursztynow: poprosze o instrukcje! nijak nie moge ich odroznic od innego kamyczkowego badziewia na plazach:PP
Joanna Chmielewska: Bursztyny s± lżejsze.
~atena: chciałam tylko podziękować za wszystkie ksi±zki które sprawiły mi dużo rado¶ci
Joanna Chmielewska: Dziękuję - wzajemnie.
~Wiki: Co chciałaby Pani zrobić jeszcze w życiu... może co¶ napisać... ale generalnie co zrobić...? Jakie¶ marzenia?
Joanna Chmielewska: Wła¶ciwie wszystko. Nie jestem pewna, czy mi się uda.
~michal- : wie pani że nawiedzony dom to ¶wietna ksi±żka nawet jest lektór± szkoln±
Joanna Chmielewska: Nie wiem, ale bardzo mnie ta informacja cieszy.
~mniam: czy zdarza się pani czytać własne ksi±żki (zwłaszcza te starsze)?
Joanna Chmielewska: A kto mam za mnie robić korekty?
~Kalipso3: Chcialabym przede wszystkim pozdrowic i zyczyc jeszcze wielu szczesliwych lat pracy tworczej.
~Orianka: Ja rowniez chcialam podziekowac za niejednokrotne wywolanie usmiechu na moich ustach i nie tylko moich bo czytaniem Pani ksiazek zarazila mnie siostra a mi udalo sie to przelac na mame ktora Pani rowniez zawsze rozbawia do lez Porprostu dziekuje za wszystko co Pani napisala i za to czego jeszcze sie dowiem z nowych ksiazek na ktore z niecierpliwoscia czekam :)
~Amorose: Pozdraiwma pani± bardzo gor±co!!!!!!!! Uwielbiam pani ksi±żki..........oby nigdy pani wena twórcza się nieskończyła!!!!!!!!!!!!!!!!!
kazgreg: Moja zona dziekuje Pani za Lesia ktory ja zawsze ratuje gdy jest jej smutno i zle!
Joanna Chmielewska: Wszystkim którzy pozwalaj± się rozweselać - jestem niezmiernie wdzięczna.
Moderator: Niestety, musimy kończyć, dziękujemy bardzo pani Joannie za spędzony z nami czas.
~afrodyzjaczki: dziękujemy za pani ksi±żki
~Wiki: Hmmmm... szkoda... Pozdrawiam
~Jesamina: zaczęłam czytywać Pani ksi±żki jakie¶ 17 lat temu i czuję niedosyt wręcz czycham na każd± now± pozycję
~michal- : dowidzenia poani
~Kathi: szkoda wielka:( pozdrawiam serdecznie, Pani Joanno:)
BIG os: fajnie bylo na czacie z pania
~Kalipso3: do zobaczenia
~natchnienie: dowidzenia
~Emmii: Dziękuję za te miłe chwile :)
~ Ewa : Kochamy Pani± z niecierpliwo¶ci± czekamy na Pani ksi±żki?
~Emilka: Podrawiam
~TYSON: Buziaki z Bielska-Białej!!!
~nio: pozdrowienia
~anoo: do szybkiego zobaczenia Było miło
~krasu: dziękujemy za wszystko
Darcos21: Dziekuje, Pani Joanno, pozdrawiam
~Jesamina: Życzę dużo zdrówka i weny twórzej!!!!
~jola: dziękuję za niesamowite wypowiedzi
~Emilka: Dziękuje za dobre ksi±żki
Komentarze (0)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Powered by !JoomlaComment 4.0 beta1










